



|
Next generation – hasło przewijające się w tysiącach artykułów, kampanii reklamowych i dysputach graczy z całego świata. Niewiele jest tytułów, o których możemy powiedzieć, że są częścią kolejnej generacji. Wyświechtany do potęgi zwrot służy zwykle do tego, by udowodnić, że tak naprawdę „obecne” niewiele ma wspólnego „następującym”. Mija rok od premiery Xboxa 360, w tym czasie mogliśmy na własne ujrzeć prawdziwość postawionej tezy. Większość gier tkwi po ostatnie linie kodu w poprzedniej generacji i producenci nic sobie nie robią z faktu, że mając do dyspozycji konia wyścigowego, zmuszają go zaledwie do majestatycznego truchtu. Powodów do narzekań nie brakowało, ale większość można sprowadzić do wspólnego mianownika: stare w wysokiej rozdzielczości.czywiście zarzut nie odnosi się do wszystkich tytułów bez wyjątku, ale tak czy siak specjalnych powodów do chluby albo nie było, albo było ich niewiele.. Mamy kolejny sezon, 360-tka zawitała oficjalnie nad Wisłę i co najważniejsze – ciągnąc za sobą drugą generację tytułów. Gdy PS3 boryka się z problemami wieku wczesnego, amerykański gigant może wypuścić z boksów wszystkie swoje najlepsze i najszybsze konie. Wprawdzie premiera sporej części tytułów została przełożona na rok następny, to udało się dotrzymać terminu najważniejszego. Dzień Wyjścia w końcu nadszedł i najbardziej oczekiwana gra tego roku w końcu ujrzała światło dzienne. Czy ponad dziesięć milionów dolarów wystarczyło, by stworzyć dzieło na miarę pierwszego Halo? Czy gra zaspokoi apetyty ludzi spragnionych nowej jakości? Czy wreszcie przyprawi o szybsze bicie serca konkurencję z Sony i Nintendo? By dotrzeć do odpowiedzi na powyższe pytania, trzeba zagłębić się w ruiny cywilizacji ludzi, dać się wciągnąć pomiędzy Tryby Wojny. |

Ocena (6/10)
(8/10)

![]() |
<--- Mirror 1
Ocena (6/10)
Postanowiłem Zmienić Tło bo tamto mi juz zbrzydło i nie było zbyt dopasowane do tytułu ^^
PS. Wszystkie Newsy Na Bloogu Są Na 1 Stronie W 1 Wpisie !
Dzisiaj Jest Zakończenie Roku Więc Bloog Będzie Prowadzony Płynniej...Życze wszystkim Miłych Wakacji !
Ps 2. Z Powodu Spamu Będe Teraz Pisał Bez Błędów może czasem zapomne Dodać Polskich Liter Więc NIE SPAMOWAC MI TU !

małe,mało,i jakość nie jest zbyt dobra no ale lepjej to niż nic ;pNo skoro było juz kilka recęzji pod żąd to dam jakis download.A mianowicie Track Mania Nations
Jeśli pobieramy naciskamy na Download TrackMania Nations (265 Mb) na to
i kilka zdjęć niestetz brzydkiej jakośći :( ale jest ich asz 5 ^^




Ocena
(5/10)
Total War to symbol specyficznego i gustownego połączenia strategicznej gry turowej z fenomenalnym ujęciem wielkich starć w trójwymiarowym środowisku graficznym, których rozmach nie ma sobie równych w konkurencyjnych strategiach czasu rzeczywistego. Creative Assembly, twórcy serii Total War udowodnili swój geniusz w prekursorskim Shogun:TW, potwierdzili go przy wydaniu Medieval:TW i przypieczętowali w najnowszym ROME:TW. Ojcowie tych dzieł z poświeceniem tworzyli każdy bit swoich dzieci, w konsekwencji wracając z tarczą i przekonaniem o nieomylności słów pewnego Aleksandra, zwanego przez niektórych Wielkim, który lubował się mawiać: I would rather live a short life of glory than a long one of obscurity (wolałbym żyć życiem krótkim, ale w chwale, niż długim, lecz w zapomnieniu).
Oczekiwanie na Rome: Total War to ból i cierpienie wiernych, których oczy sycone pięknem (screeny, filmiki) dziecka Creative Assembly nie mogły zaspokoić rąk i umysłów materialną postacią maleństwa (grywalną wersją programu). Jeszcze przed wstąpieniem w szeregi świata zewnętrznego, Rome: Total War, dorastając w wewnętrznej strefie narodzin, pozyskał umiłowanie i szacunek wśród wyznawców jego braci. Wykarmiony wilczym mlekiem programistycznych mistrzów, nasz chojrak wyrósł na wspaniałego młodzieńca, który strąci zapewne dotychczasowych bogów z „panteonu wspaniałych” współczesnego Olimpu wirtualnej rozrywki.
Akapit ten poświęcę niewiernym, którzy ni razu nie mieli okazji zasmakować dobrodziejstw wcześniejszych dokonań Creative Assembly. Otóż, rozgrywka w grach Total War została podzielona na dwie odrębne części, którym pozwolę sobie nadać miana: turowa i bitewna. Pierwsza, udostępnia graczom mapę podzieloną na prowincje, po których przemieszczamy nasze wojska i administrujemy porozrzucanymi po nich osadami. Gdy nasi żołnierze napotkają wrogich wojowników, program przenosi nas do drugiego trybu, na trójwymiarowe pole bitwy, aby w iście epickim stylu pozwolić na poprowadzenie ku chwale lub klęsce tysięcy zaprzysiężonych oddać życie za naszą świetność bojowników. Tak w skrócie można opisać ogólny zarys tej wspaniałej serii gier.
W praktyce wszystko jest oczywiście bardziej złożone i rozbudowane, a ogrom opcji i zależności, jakie odkrywamy z każdą chwilą spędzoną z tymi grami, może niejednego przytłoczyć. Jak mawiał Wergiliusz: tempus fugit (czas ucieka), pozostawmy więc przeszłość na kartach historii, zainteresowanych poprzednimi częściami cyklu Total War odsyłam do poświeconych im artykułom w serwisie Gry-OnLine, tymczasem rozpocznijmy igrzyska. Rzym domaga się krwi!
Pierwsze, co rzuca się w oczy po uruchomieniu gry to fenomenalne menu. Niby nic nadzwyczajnego, ruchome obrazki w tle to przecież nic nowego, a jednak. Walczące, czarne zarysy wojowników na czerwonym tle robią piorunujące wrażenie, które podniecone fenomenalną muzyką, świetnie wprowadza gracza w klimat świata Imperium Rzymskiego. Tak, to właśnie w lata od 270 p.n.e. do 14 n.e. przenosi nas najnowsza gra o Totalnej Wojnie. Na program ten czekałem ponad 2 lata, nie omieszkałem więc czym prędzej rozpocząć kampanię. Na dobry początek przywitał mnie świetnie wykonany tutorial (Prolog). Klarowne przedstawienie zasad gry zostało tutaj połączone z interaktywnymi działaniami pod okiem komputerowego nauczyciela.
Po zapoznaniu się z tym, co czeka nas w prawdziwej kampanii, otrzymujemy upragnioną możliwość własnoręcznego rozegrania, największego w historii, podboju Europy. W opcjach kampanii możemy wybrać m.in. poziom trudności całej rozgrywki, jak i oczekiwane przez nas wymagania względem AI przeciwnika podczas bitew. Grę możemy rozpocząć jako jedna z trzech rodzin rzymskich: Dom Juliuszów, Brutusów i Scypionów. Na tym etapie rozgrywki mamy też możliwość wybrania celów określających nasze zwycięstwo. Możemy rozegrać standardową kampanię, w której zadaniem jest podbić Rzym i zapanować nad minimum 50 prowincjami, lub rozpocząć krótszą wersję batalii, stawiającej przed nami zadanie unicestwienia określonego wroga i podbicia 15 prowincji.
Jest to według mnie najlepsza część z serii Total war ! A wszystkie częśći są bardzo dobre !
no i kolejna recęzja...gra wczroaj mi się pobrała ;) (The Gift)
Kim jest tytułowy Gift? Hmm; najbliżej mu co prawda do diablika, acz znam niejedną osobę, której nasz czerwony stworek jest wiernym odzwierciedleniem;-)) No, ale dobra. Żeby nie mieszać już za bardzo zostańmy przy oficjalnej wersji:)
Tak więc nasz krasnego koloru koleżka wiódł sobie spokojny żywot, aż do momentu w którym zaproponowano mu przejście gry komputerowej
Gift jako zawzięty przeciwnik tego typu rozrywki już szykował swe usteczka do wypowiedzenia "niet!", lecz...gdy tylko dowiedział się, że dzięki przejściu owej gry stanie się wybawcą uwięzionej w jej wnętrzu przepięknej księżniczki Lolity - postanowił przełamać swą niechęć, zakasać rękawy i wziąć czym prędzej do tej jakże ciężkiej roboty.
Co prawda przedłożony powyżej scenariusz przedstawia się bardzo prymitywnie:), ale dzięki humorystycznej formie, w jakiej zostaje zawarty - pozwala nam na spojrzenie nań z zupełnie innej perspektywy. Na taki efekt składa się również bardzo starannie wykonane intro, które - pomimo, iż technicznie nie wybija się poza współczesne standardy - wszystko nadrabia swym wdziękiem i klimatycznością.
Sama gra wita nas znakomitą oprawą graficzną. Przyznam szczerze, iż tak wyraźnej, czy też wręcz "ostrej" grafiki jeszcze nie dane było oglądać mym schorowanym;-) ślepkom. Z ekranu wyziera na nas feeria barw, każdy szczególik jest niezwykle dopracowany, a całość aż chciałoby się zwyczajnie zjeść:-)) Na szczególną uwagę zasłużyły sobie w tym punkcie efekty świetlne ze znakomitymi, a zarazem wszechobecnymi odbiciami terenu (np. w metalowych ścianach) na czele, gdyż to właśnie one w głównej mierze wpływają na wspomnianą wyrazistość lokacji.
Nasze uszy również nie zostały przez twórców pominięte, a aplikowane im dźwięki śmiało można nazwać zasłyszanym zwrotem "misz - masz". W istocie - w zależności od etapów; albo słyszymy łagodną, typowo francuską muzyczkę typu "plam, blum, plam" (ach, żebyście tylko wiedzieli o co mi chodzi;-)), albo nie słyszymy nic, prócz odgłosów wydawanych przez bohatera, albo też wreszcie włosy stają nam dęba z powodu wydobywających się z głośnika przeraźliwych krzyków i płaczów zarzynanych ofiar (tak to brzmi; jak bum cyk, cyk!:-)))
Jak więc widzimy, czy może raczej słyszymy - mjuziku monotonnym, czy chociażby nie urozmaiconym nazwać nie można. Z drugiej jednak strony nie wszystkie kawałki prezentują jednakowy poziom... No, ale to już jest sprawa indywidualnych preferencji.
Rozgrywka przebiega wedle standardowego dla wszystkich platformówek schematu - biegamy, skaczemy, zbieramy różnobarwne fanty i eliminujemy wrogo nastawione jednostki. Sterowanie naszym gostkiem odbywa się całkiem łatwo i przyjemnie, co nie tylko czujemy, ale i widzimy. Gift porusza się bowiem bardzo śmiesznie; kiedy biegnie - wygląda, jakby nie nadążał za własnymi nogami, przy wchodzeniu na drabinki wyczynia niesamowite akrobacje, a stając na skraju przepaści wywija się starając złapać równowagę. No i ogólnie gościu jest cool;-)))
Bardzo prostym, a zarazem mocno ułatwiającym rozgrywkę szczegółem jest punkt ukazujący się pod bohaterem podczas wykonywania skoków. Dzięki niemu to, co w innych platformówkach często jest zmorą spędzającą sen z powiek, czyli ciągłe powtarzanie tych samych, trudnych skoków - zostało tu w taki oto prosty sposób rozwiązane.
W rasowej grze platformowej nie może zabraknąć typowych, upierdliwych oponentów! Oczywiście i tutaj mamy ich pod całkowitym dostatkiem; poczynając od natarczywych kundli do zabijających nas od razu po zetknięciu wykolejeńców oryginalnie nazwanych Ciemnikami, Ognikami, Strażnikami, czy Kosmonautami:) Eliminować ich przyjdzie nam za pomocą kijka, który dzięki spotykanym gdzieniegdzie magicznym kryształom przyjmuje równie magiczne właściwości, a do którego Gift ma ciągły dostęp (wiadomo - swojego kija każdy porządny gość nosi zawsze przy sobie;-D), lub też przy użyciu "cieniostrzelby" - giwery, której trafienie przez pewien okres czasu unieszkodliwia jakiegokolwiek posiadacza cienia. Broń ta jest bardzo ciekawa, gdyż nie tylko pozwala nam, że tak się wyrażę: "wyrywać chwasty";), ale skutecznie posłuży również w sytuacji, gdy np. chcemy zatrzymać niechybnie zmierzający w naszym kierunku głaz.
Wszystko byłoby jeszcze piękniejsze, gdyby dodano możliwość zapisania stanu gry w dowolnej chwili. Niestety, możemy to uczynić dopiero po zaliczeniu danego poziomu, gdyż użycie sejwu w środku rozgrywki - pomimo iż "fizycznie" możliwe - nie jest przez grę akceptowane:-(
![]() | ![]() | ![]() |

witam was ponownie była bardzo długo przerwa od ostatniego wpisu. Poniewarz utraciłem na trochę net'a a kiedy go odzyskałem nie było czasu pisać a kiedy już miałem czas to ściągałem i grałem. No ale zapomnijmy o tym co było ważne jest to co jest ;)
No ostatnio dużo grałem i mam kilka recenzji i download‘ów po długiej przerwie ;)
PS. Założyłem forum o grach juz dawno temu wcześniej znalazłem czas na dodanie wpisu z linkiem do forum !
W tym Wpisie Wszystkie Błedy zostały poprawione
UWAGA zrobiłem własne forum o grach zapraszam na nie Rejestrujcie się postójcie i bawcie
www.gameportall.fora.pl
W TYM WPISIE BŁEDY ZOSTAŁY POPRAWINONE
Ocena(10/10)
Ocena
(9/10)
Ocena
(9/10)
Ocena
(8/10)
Pro Evolution Soccer 6 to kolejna część symulacji piłki nożnej, przez wiele branżowych serwisów uważanej za najbardziej realistyczną. Po raz pierwszy w historii serii pojawi się polska wersja językowa gry! Głosów wirtualnym komentatorom użyczył jeden z najbardziej znanych duetów komentatorskich: dziennikarz Polsatu Mateusz Borek i Roman Kołtoń, redaktor naczelny Przeglądu Sportowego.
Nowa odsłona PES wprowadza szereg nowości. Gracze otrzymają dodatkowe możliwości - będzie można kontrolować zawodników bez piłki i dokładnie wymierzać podania. Poza tym ma się poprawić zachowanie piłkarzy niekontrolowanych bezpośrednio przez gracza. Zapewniono nowe tryby rozgrywki, np. International Challenge, w których naszym zadaniem będzie zdobycie piłkarskiej dominacji na czterech kontynentach. Wydłużona za to zostanie zabawa w trybie Master League, a całość będzie bardziej realistyczna dzięki zwiększonej liczbie licencji, w tym na piłkarzy argentyńskich, hiszpańskich, włoskich i holenderskich.

Ocena
(9/10)
Ocena
(10/10)
Ocena
(9/10)
Ocena(7/10)
Link /\ Do Download
Parodia znanego wszystkim teleturnieju "Milionerzy". Głównymi nagrodami są butelki spirytusu. Pytania w grze są dość nietypowe i czasami zwalają z nóg. Gra gwarantuje wysoką porcję rozrywki i dobrego humoru
W grze wcielamy się w postać Gracza, który siedzi po lewej stronie monitora. Na drugim siedzeniu, po prawej umieszczona jest chwalebna postać Żulberta Hurbańskiego, który to jest mega bogiem i prowadzącym całe to badziewie. Do wyboru mamy 3 koła ratunkowe: półówka, telefon do meliny oraz ściepa publiczności. Niestety więcej kół ratunkowych nie ma, ale chyba 3 powinny wystarczyć, bo w końcu pytań nie jest dużo, tak jak w oryginale 15, i są na niewygórowanym stopniu trudności.
Powinno działać na każdym windows
Ocena
(2/10)
Ocena
(10/10)
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 310497
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Zapraszam na mój bloog o grach pc i nie tylko HAVY FUN. Strona jest ciągle aktualizowana od 2006 roku teraz mamy 2009. Miłej gry.

Done